2025 przyniósł w branży sporo zmian, które najlepiej widać z perspektywy codziennej pracy. W drugiej części naszej serii podsumowującej mijający rok Oliwa dzieli się swoimi wnioskami na temat wpływu AI na marketing, zastanawiając się, czy stało się ono niezbędnym narzędziem, czy raczej wyzwaniem.
Jak oceniasz ogólny wpływ AI na branżę marketingową w 2025 roku? Czy stało się narzędziem obowiązkowym czy bardziej przeszkodą?
AI stało się niemal obowiązkowe w wielu dziedzinach, ale chyba w marketingu widać to najbardziej.
Jeśli zwrócimy uwagę na negatywy, AI w jakimś stopniu jest przeszkodą. Ale to można powiedzieć o każdej nowince technologicznej, nieważne jak niewielkiej – a nie bez powodu mówi się obecnie o „rewolucji AI”. Wszechobecność AI wymaga dostosowania się do zmian, a także nauki nowych kompetencji. Do tego zwiększa wszechobecność kiepskich treści, ponieważ ludzie wykorzystują sztuczną inteligencję nie do końca potrafiąc z niej korzystać, a także często nie zwracają uwagi na to co faktycznie z niej wychodzi. A wtedy powstają materiały, które na pierwszy rzut oka wydają efektownie, ale pełne są nienaturalnych detali – takich jak uciekające ręce na nagraniu, tekst sklejone z przypadkowych haseł, czy toporne tłumaczenia.
Jednak z mojej oceny wynika, że jeśli AI jest mądrze zaimplementowane – czyli nie do tworzenia treści marketingowych w zastępstwie ludzi, ale do pomocy i usprawnienia naszych działań – to pomaga osiągnąć znacznie lepsze rezultaty w krótszym czasie. Sztuczna inteligencja znacząco ułatwia zadania, wykonując najbardziej żmudną część pracy (np. research, planowanie, wstępne przygotowanie treści – np. tłumaczeń, które później zostaną poddane redakcji, szkiców tekstów, czy koncepcji graficznych) za nas i pozwala skupić się na dopracowaniu owej treści.
Biorąc pod uwagę rosnące znaczenie AI i dynamikę rynku, co będzie absolutnym priorytetem w strategicznym planie marketingowym na 2026 rok?
Sztuczna inteligencja jest ciągle rozwijana i ciężko przewidzieć jaki dokładnie kierunek obierze w 2026 roku, więc absolutnym priorytetem będzie śledzenie trendów oraz zmian i dostosowanie się do nich. Jednak można już wyróżnić dwa aspekty, które koniecznie trzeba wziąć pod uwagę przy planowaniu działań marketingowych na 2026 rok, a są to:
- wdrożenie pozycjonowania pod AI,
- tworzenie treści jakościowych i wiarygodnych.
Pozycjonowanie pod AI oznacza tworzenie treści, które ludzie będą uwielbiać, a sztuczna inteligencja – rozumieć. Przy czym nie należy zapominac o klasycznym SEO, ponieważ to wciąż jest bardzo istotne. Do tego te treści muszą mieć wysoką jakość, być wiarygodne i przemawiać „ludzkim głosem”, ponieważ obecnie przeciętne treści może mieć każdy i to w zaledwie tyle czasu, ile wymaga wpisanie prostego prompta do LLM’a czy generative AI. Dlatego konieczne jest wyróżnieni się poprzez dobrze przemyślany, oryginalny content oparty na życiowych przykładach i specjalistycznej wiedzy.
Jakie kompetencje dla działu marketingu stały się kluczowe w pracy z AI i w kontekście jego rozwoju w poszczególnych obszarach?
Obecnie jesteśmy na etapie, kiedy każdy może korzystać z AI – z różnymi skutkami. Tak więc nie wystarczy tylko nauczyć się to robić, tylko trzeba nauczyć się robić to dobrze. Dlatego więc moim zdaniem kluczowe stały się trzy kompetencje: skuteczne tworzenie promptów, świadome używanie narzędzi oraz bezbłędna kontrola jakości.
Od tego jakie informacje zapewnimy AI w promptcie zależy to, czy narzędzie przyspieszy nam pracę, czy ją tylko jeszcze bardziej skomplikuje. Równie istotna jest umiejętność nadawania treściom naturalnego brzmienia i spójności z marką, bo materiały wygenerowane przez AI wymagają dopracowania, korekty i czuwania nad merytoryką.
Dużą rolę odgrywa też tworzenie treści zgodnych z AI Overviews – jasnych, logicznych i dobrze ustrukturyzowanych. Wreszcie, kluczowa jest umiejętność oceny, kiedy warto wesprzeć się AI, a kiedy lepiej sięgnąć po własne zasoby. Najbardziej efektywny model to szybki szkic od AI na podstawie szczegółowych wytycznych, a dopiero później dopracowanie przez specjalistę.
