Witaj w e-multicontent!

Dlaczego AI nie wystarczy? Lubomir o tłumaczeniach na język słowacki

08.10.2025

972 słów | 5 min czas czytania
e-commerce

AI może być użyteczna, kiedy potrzebujemy szybkiego tłumaczenia albo chcemy zrozumieć ogólny sens tekstu. Ale w praktyce język to coś więcej niż słowa – to także kontekst, poprawność gramatyczna, niuanse kulturowe i bezpieczeństwo prawne. Lubomir, tłumacz języka słowackiego, podzielił się swoimi doświadczeniami z korekty tekstów generowanych przez sztuczną inteligencję i pokazał, jak bardzo różnią się one od profesjonalnego tłumaczenia.

Tłumaczenia generowane automatycznie – czy w przypadku języka słowackiego to dobry pomysł?

Tłumaczenia maszynowe mogą wydawać się szybkim i tanim rozwiązaniem, ale w efekcie często kryją w sobie ryzyko, którego na pierwszy rzut oka nie widać. W języku słowackim szczególnie mocno ujawniają się problemy z poprawnością gramatyczną, „fałszywymi przyjaciółmi językowymi” oraz specjalistyczną terminologią. A w przypadku sklepów internetowych czy producentów działających na rynkach zagranicznych może to oznaczać nie tylko utratę profesjonalnego wizerunku, ale też ryzyko prawne.

O swoich doświadczeniach opowiada Lubomir, tłumacz języka słowackiego.

Lubomir„Z tłumaczeniami generowanymi przez AI jest jak z nauką języka. Po pierwszych lekcjach masz wrażenie, że umiesz już wystarczająco dużo, aby się dogadać, jednak w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie… Posłużę się moim przykładem, bo na przykładach najlepiej widać, co mam na myśli.”

Lubomir opowiedział nam zabawną historię sprzed lat, jak umówione spotkanie „na dworcu” w Żylinie zakończyło się fiaskiem, bo Polak miał na myśli dworzec kolejowy, a Słowak – rynek. Innym razem, zamawiając obiady dla grupy turystycznej, Lubomir przekonał się, że pečeň to wątroba, a nie pieczeń. Wnioski? Bliskość języków polskiego i słowackiego bywa zdradliwa.

Tak samo działa AI – tworzy pozornie poprawny tekst, który w praktyce gubi się w kontekście.

Lubomir porównuje AI do koparko-ładowarki: „koparko-ładowarka wykopie dół pod basen,  tak AI nawrzuca materiału słownego i przyspieszy pracę. Ale dopieszczenie tekstu to już robota człowieka. Przy prostych opisach oszczędza czas, ale im bardziej tekst wyszukany i bogatszy językowo, tym więcej trzeba poprawiać ręcznie.”

AI jest więc narzędziem wspierającym, ale nie zastępującym tłumacza – tak jak kino nie zastąpiło teatru, a telewizja kina.

Na co trzeba uważać przy tłumaczeniach AI?

„Słowna koparka“ ma ogromną moc – tak jak ta prawdziwa. Nie można jej jednak zostawić bez nadzoru. Bo łatwo rozwali nie tylko tekst, ale i cały ogród obok planowanego basenu. Tłumacze automatyczni bywają przydatni, ale też zabawni, co potwierdzają przykłady podane przez Lubomira.

1. Mieszanie języków

Lubomir: „AI lubi mieszać czeski i słowacki. Na przykład: Ruční extrudér na hlínu zamiast Ručný extrudér na hlinu.”

Drobne nieścisłości robią w efekcie wielką różnicę – tłumacz je wyłapuje.

2. Tłumaczenie nazw, które nie powinny być tłumaczone

Lubomir: „AI potrafi przełożyć nawet to, czego tłumaczyć nie wolno. Na przykład: Mudtools jako „narzędzie do błota”.”

W nazwach produktów trafiają się anglicyzmy czy wprost angielskie wyrazy – a AI przekłada je wszystkie jak leci. Doświadczony tłumacz z metaforycznym skalpelem takie potworki usuwa bezbłędnie zostawiając oryginalną nazwę i podając kontekst, zamiast produkować kuriozalne „narzędzia do błota”.

3. Brak myślenia o rynku docelowym

Lubomir: „AI przetłumaczy: Bon podarunkowy może mieć wartość 50 PLN. Poprawnie językowo, ale na Słowacji walutą jest euro – i to tłumacz powinien uwzględnić.”

AI nie dostosuje tekstu do realiów kraju. Tłumacz – zawsze.

4. Humor i metafory w wydaniu AI

AI tłumacząc z j. polskiego na j. słowacki: „Glazura uzyskuje kolor z rosnącą niebieską wypalaniem i lekkim krwawieniem.”Po korekcie: „Glazura przy niskiej temperaturze wypału uzyskuje kolor, który wraz ze wzrostem temperatury staje się przezroczysty i lekko krwisto-czerwony.”

AI tłumacząc z j. polskiego na j. słowacki: „Żebro na kieliszki do wina umożliwia znalezienie wirtualnego ciała garnków, które znajdują się w kółeczku.”
Po korekcie: „Skrobak do kieliszków umożliwia formowanie jednolitych kształtów wyrobów na kole garncarskim.”

Humorystyczne potworki AI bawią, ale w komunikacji z klientem są kompromitujące.

5. Diakrytyka, która zmienia znaczenie

Lubomir: „W słowackim długości są kluczowe – potrafią zmienić całe znaczenie. AI tu się gubi. Przykład: panský (pański) i pánsky (dla panów).”

Tylko native speaker jest w stanie takie niuanse wyłapać i poprawić.

6. Gdy brak oryginału

AI tłumacząc z j. polskiego na j. słowacki: „Idealny dla efektu powierzchniowego i wcierania w kurz.”
Po korekcie: „Idealny do efektu lustrzanego i do stosowania proszków.”

Bez oryginalnego tekstu ryzyko rośnie. Dlatego tłumacz zawsze podkreśla wagę dostępu do źródła.

7. Najbardziej ryzykowne – pojedyncze słowa i brak kontekstu

AI tłumacząc z j. słowackiego na polski: účinkujúci – „występujący”
Po korekcie: „wykonawca (budowy)”

AI tłumacząc z j. słowackiego na polski: návraty – „powroty”
Po korekcie: „zasady zwrotu towaru”

Kontekst to klucz – a AI go często nie rozumie.

8. Ryzyko prawne w e-commerce

Lubomir: „Zgodnie z przepisami informacje w reklamach, ofertach i opisach produktów muszą być prawdziwe. Źle przetłumaczone informacje mogą być potraktowane jako wprowadzające w błąd i prowadzić do sporów z klientami.”

Tutaj widać, że stawką jest nie tylko estetyka tekstu, ale też bezpieczeństwo prawne firmy. Tłumacz dba o precyzję i spójność, dzięki czemu ryzyko nieporozumień jest minimalne.

9. Parametry techniczne i język specjalistyczny

Lubomir: „Największe ryzyko pojawia się, gdy AI tłumaczy parametry techniczne, pojęcia prawnicze albo specjalistyczne. Błąd w liczbie, rodzaju albo przyimku może całkowicie zmienić znaczenie zdania”. Przykład:

Tekst źródłowy PL: szkło hartowane grubości 5 mm

Tłumaczenie AI.: sklo s hmotnosťou 5 mm 

W SK oznacza to: szkło o wadze 5 mm

Prawidłowe tłumaczenie przez native speakera: tvrdené sklo s hrúbkou 5 mm

W tekstach technicznych czy prawnych każdy szczegół ma znaczenie. Tłumacz rozumie kontekst i wie, jak uniknąć z pozoru śmiesznych, ale w praktyce krytycznych błędów.

Dlaczego tłumaczenia AI trzeba sprawdzać i poprawiać? Podsumowanie

Lubomir podkreśla, że AI potrafi stworzyć tekst szybki, ale nie zawsze poprawny. Ryzyko wizerunkowe, błędy w parametrach technicznych czy problemy prawne to realne zagrożenia, których można uniknąć powierzając tekst tłumaczowi.

Dlatego jeśli chcesz, by Twoje treści były nie tylko poprawne językowo, ale też bezpieczne i profesjonalne – warto postawić na native speakerów.

Przeczytaj także: 

Dlaczego AI nie wystarczy? Petra o tłumaczeniach na język czeski

Dlaczego AI nie wystarczy? Vanessa o tłumaczeniach na język niemiecki

Dlaczego AI nie wystarczy? Arentje o tłumaczeniach na język niderlandzki


Alicja
Alicja

W e-multicontent zajmuje się content marketingiem, a także działaniami PR oraz media relations. Stawia na pogłębianie relacji i długofalową współpracę zarówno z klientami, jak i dziennikarzami. Swoje doświadczenie zdobywała pracując m.in. w redakcjach mediów drukowanych i internetowych, dzięki czemu wie, że rzetelny research to podstawa, a dobry tekst musi wywoływać emocje. Choć nie lubi pracy pod presją czasu to zawsze pilnuje deadlin'ów.

By Alicja


Zostaw opinię


Loading reviews...

Kategorie wpisów

Tagi wpisów

Dołącz do naszego newslettera

Otrzymuj informacje o nowych artykułach, limitowanych promocjach i wczesnym dostępie.