Rumunia to już nie „rynek na próbę”, ale dojrzały e-commerce, który coraz częściej wyznacza kierunki rozwoju sprzedaży online w regionie. Sprawdź, co dziś ląduje w rumuńskim koszyku i które trendy mogą stać się konkretną inspiracją dla Twojego e-biznesu – nie teoretycznie, ale sprzedażowo.
Rumunia – rynek, który już wie, jak kupować
Rumunia bardzo szybko przeskoczyła etap „zachwytu e-commerce”. Internet jest tu codziennością – korzysta z niego około 17,7 mln osób, czyli zdecydowana większość populacji. Co ważniejsze, ponad połowa internautów regularnie kupuje online, a wśród tych, którzy byli w sieci w ostatnim roku, niemal trzy czwarte złożyło przynajmniej jedno zamówienie.
Dla wielu firm z Europy Środkowo-Wschodniej Rumunia przestała być rynkiem „drugiego wyboru”. Coraz częściej pojawia się w strategiach ekspansji obok Czech czy Niemiec – nie tylko dlatego, że jest tańsza, lecz dlatego, że łączy skalę, rosnącą siłę nabywczą i wysoką akceptację zakupów online. To sprawia, że analiza rumuńskiego koszyka zakupowego przestaje być ciekawostk ą, a zaczyna pełnić funkcję realnej podpowiedzi biznesowej.
Rumuński klient nie potrzebuje już edukacji, czym są zakupy internetowe. On oczekuje, że sklep będzie działał sprawnie, oferta będzie sensowna, a cały proces, od płatności po dostawę, po prostu „zagra”. Dla e-biznesu to dobra wiadomość, ale też jasny sygnał: wejście na ten rynek wymaga dojrzałego podejścia.
Koszyk, który mówi więcej niż deklaracje
Najciekawsze zmiany w rumuńskim e-commerce widać nie w głośnych kampaniach, ale w strukturze koszyka. W 2024 roku na jego czele znalazły się kosmetyki i produkty do pielęgnacji – kupuje je online aż 64% klientów. Moda, przez lata absolutny numer jeden, spadła na drugie miejsce z wynikiem 63%.
To subtelna, ale ważna zmiana. Kosmetyki nie są zakupem „od święta”. To produkty, które się kończą, które trzeba uzupełniać i które, jeśli raz spełnią oczekiwania, wracają do koszyka niemal automatycznie. Dla sklepów to wyraźny sygnał, że rumuński rynek coraz mocniej premiuje marki obecne w codziennym rytmie klienta, a nie tylko te, które potrafią wygenerować jednorazowy pik sprzedaży.
Z perspektywy samego konsumenta decyzja zakupowa w tej kategorii rzadko zaczyna się od ceny. Coraz częściej zaczyna się od doświadczenia z pierwszego zakupu. Sklep online staje się przedłużeniem domowej półki w łazience – miejscem, do którego się wraca, bo „działa”. To właśnie dlatego w segmencie kosmetycznym tak dobrze sprawdzają się zestawy, produkty uzupełniające i komunikacja oparta na codziennym użytkowaniu, a nie na krótkotrwałej promocji.
Zdrowie, wygoda i zaufanie
Równie wymowne jest wysokie miejsce produktów zdrowotnych. Leki bez recepty i suplementy kupuje online już 41% rumuńskich konsumentów. To kategoria, która zawsze wymaga zaufania – do sklepu, do opisu, do jakości obsługi.
Jeśli klienci decydują się na takie zakupy w sieci, oznacza to, że e-commerce przestał być dla nich kanałem „drugiego wyboru”. Stał się pełnoprawnym źródłem produktów, które jeszcze niedawno kojarzyły się wyłącznie z apteką stacjonarną. Dla marek to wyraźna zachęta, by inwestować w jakość treści i transparentność, bo właśnie one budują przewagę.
Dom w wersji online – potencjał z haczykiem
Co trzeci Rumun kupuje w internecie produkty do domu i dekoracje. W przypadku mebli odsetek ten spada do 16%. To nie brak potrzeby, lecz efekt praktycznych ograniczeń – gabarytów, kosztów i niepewności dostawy.
Wzrost zakupów produktów do domu nie jest przypadkowy. Dla wielu Rumunów przestrzeń mieszkalna stała się miejscem, które ma spełniać więcej funkcji niż kiedyś – być wygodna, estetyczna i „gotowa do życia”. To przekłada się na większą otwartość na zakupy dekoracji, tekstyliów czy drobnego wyposażenia online, gdzie inspiracja często wygrywa z potrzebą fizycznego kontaktu z produktem.
Z perspektywy e-biznesu to interesująca przestrzeń. Tam, gdzie konkurencja jest mniejsza z powodu barier logistycznych, łatwiej się wyróżnić. Sklepy, które potrafią jasno komunikować warunki dostawy i zdejmować z klienta obawy związane z dużymi przesyłkami, mają realną szansę zagospodarować tę niszę. Warto pamiętać o wybraniu sprawdzonego operatora logistycznego oferującego wysyłkę paczek do 50kg do Rumunii oraz palet z opcją płatności za pobraniem.
Kobiety i mężczyźni kupują inaczej i nie ma w tym nic zaskakującego
Różnice w strukturze zakupów są w Rumunii wyraźne, ale nie skrajne. Kobiety dominują w modzie – aż 85% z nich kupuje online odzież, obuwie i dodatki. Ponad połowa sięga po kosmetyki, a niemal co trzecia po chemię i artykuły higieniczne.
Mężczyźni również kupują modę, ale znacznie częściej dorzucają do koszyka sprzęt sportowy czy elektronikę. To przekłada się bezpośrednio na skuteczność komunikacji. W jednych kategoriach liczy się inspiracja i styl, w innych – konkret, parametry i porównanie. Rumunia nie jest tu wyjątkiem, ale rynek jest na tyle duży, że precyzyjne dopasowanie przekazu naprawdę robi różnicę.
Zakupy zagraniczne jako naturalny wybór
Dla rumuńskich konsumentów zakupy w zagranicznych sklepach nie są niczym egzotycznym. Najczęściej sięgaj ą w ten sposób po produkty do domu, modę i akcesoria. Elektronika pojawia się rzadziej, co sugeruje, że w droższych kategoriach klienci wciąż chętniej wybierają lokalne lub dobrze znane marki.
Jednocześnie rośnie presja ze strony dużych platform międzynarodowych, zwłaszcza azjatyckich. To zmusza mniejszych sprzedawców do konkurowania nie tylko ceną, ale przede wszystkim doświadczeniem zakupowym. W Rumunii szczególnie liczy się przewidywalność dostawy oraz możliwość zapłaty przy odbiorze – element, który nadal buduje poczucie bezpieczeństwa.
Promocje nadal działają, ale inaczej niż kiedyś
Black Week i Black Friday wciąż są momentami wzmożonych zakupów. Średnia wartość koszyka w tym okresie sięga około 64 euro, podczas gdy w skali roku wynosi około 56 euro. Co ciekawe, wzrost obrotów wynika raczej z wyższej wartości pojedynczych zamówień niż z większej liczby transakcji.
To pokazuje zmianę mentalności. Rumuni nie kupują „więcej”, tylko „rozsądniej”. Czekają na moment, w którym zakup ma sens – i finansowy, i użytkowy. Dla sklepów to jasny sygnał, że promocja powinna być odpowiedzią na potrzebę, a nie celem samym w sobie.
Dojrzały klient, stabilny rynek
Najaktywniejszymi kupującymi są osoby między 25. a 54. rokiem życia, z lekką przewagą grupy 35-44 lata. To klienci, którzy wiedzą, czego chcą, i oczekują sprawnej obsługi. Nie szukają fajerwerków – szukają wygody, jasnych zasad i poczucia kontroli nad zakupem.
Rumunia kupuje różnorodnie
Rumuni kupują online coraz bardziej różnorodnie Do koszyka trafiają produkty, które ułatwiają codzienne funkcjonowanie – kosmetyki, zdrowie, moda, dom jak i nietypowe produkty, jak mięso. Jednocześnie rośnie selektywność i świadomość ceny.
Dla e-biznesu to rynek z dużym potencjałem, ale też z jasno określonymi oczekiwaniami. Nie wygrywa ten, kto krzyczy najgłośniej, lecz ten, kto najlepiej rozumie rytm zakupowy klienta.
Autor:
Monika Kosmowska – Business Development Specialist w Romania Express Courier & Logistics oraz Product Manager w Respect – Romanian Ecommerce Standards. Z wykształcenia i pasji – kulturoznawczyni. Od ponad pięciu lat skutecznie łączy wiedzę z zakresu e-commerce i lokalnych rynków z umiejętnością interpretowania kontekstu kulturowego, wspierając firmy w rozwoju międzynarodowym. Posiada ponad 14-letnie doświadczenie we współpracy z firmami z sektora B2B. Prywatnie pasjonatka Czech i Bałkanów.
Źródła i materiały analityczne
Artykuł powstał na podstawie analizy aktualnych danych rynkowych, raportów branżowych oraz opracowań dotyczących rumuńskiego rynku e-commerce, w szczególności:
DataReportal – Digital 2026: Romania
MerchantPro – eCommerce Insights 2025
easySales – raport o zachowaniach zakupowych i cross-border e-commerce (2024–2025)
